Polska wołowina się rozwija

Jaka jest sytuacja branży wołowej w Polsce? Czy jesteśmy zagrożeniem dla europejskich potentatów wołowiny?  Czy ten rodzaj mięsa coraz częściej gości na naszych stołach? Na te i wiele innych pytań odpowiadał Piotr Antkowiak, dyrektor zarządzający OSI POLAND FOODWORKS podczas Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

5 i 6 listopada w Hotelu Sheraton w Warszawie odbyła się największa w Polsce konferencja dedykowana sektorowi handlowemu i spożywczemu. Oprócz prezesów spółek i dyrektorów, w ważnych tematach wypowiadali się także eksperci i analitycy rynkowi oraz marketingowcy.

Debatę zatytułowaną „Polska branża mięsna przeskoczyła swoją ligę” podzielono na 3 części. W pierwszej z nich dyrektor zarządzający Piotr Antkowiak mówił o bardzo dobrej kondycji  wołowiny w Polsce:

Produkt ten jest coraz bardziej znany i ceniony na świecie. Musimy pamiętać, że droga od wołowiny, która była postrzegana jako mięso tanie i bez żadnej reputacji na rynkach zagranicznych do produktu który będzie miał uznaną reputację i markę jest długa. I to robimy jako branża. Próbujemy zainteresować rolników żeby produkowali lepiej, bardziej świadomie i żeby można było w oparciu o ich surowiec lepiej budować markę polskiej wołowiny za granicą .

Dodał, że obecnie mamy sytuację, kiedy to bydło w Polsce jest nieco droższe niż bydło w Austrii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii oraz, że to doskonała jakość i renoma pozwalają nam na konkurowanie na rynkach zagranicznych.

Drugą część debaty poświęcono wegetarianizmowi oraz ogólnemu ograniczeniu spożycia mięsa. W ciągu roku Polak zjada ok. 40 kg wieprzowiny, 30 kg drobiu i zaledwie 2 kg wołowiny.

Dla nas sukcesem byłoby gdyby modne stało się pójście raz w miesiącu do restauracji na wołowego steka. To z pewnością napędziłoby branżę-mówił Piotr Antkowiak.

W przypadku mięsa wołowego mamy do czynienia z potrzebą zaspokojenia głodu i zbilansowanego posiłku, gdzie białko jest czymś akceptowanym przez dietetyków. W drugim przypadku wołowina wybierana jest jako produkt luksusowy, jakim jest stek wołowy. Nie spożywamy go często, ale musi być wysokiej jakości. Dlatego budujemy świadomość jakości wołowiny, także rozumianej jako element zbilansowanego posiłku, może nie codziennego, ale który opiera się na zdrowym białku pozyskanym ze zdrowej i bezpiecznej hodowli-dodał.

Trzecia część dotyczyła mitów na temat mięsa oraz złego PR branży. Budowanie świadomości konsumenta stanowi nieodzowną cześć poprawy jej wizerunku.

Naszym celem jest zmiana wizerunku branży, postrzeganej przez niektórych aktywistów jako produkcja przemysłowa i odhumanizowana. Chcemy pokazać, że jest pod kontrolą i jest ona najbardziej humanitarna jak to możliwe. Pracujemy z niezależnymi ekspertami od hodowli bydła, sposobu produkcji wołowiny i selekcji żeby budować markę polskiej wołowiny i uświadamiać konsumenta, że również z udziałem wołowiny można budować zbilansowaną dietę-mówił dyrektor zarządzający OSI POLAND FOODWORKS.

Dodał także, że to dzięki wysokiej jakości produktu polska wołowina wygrywa międzynarodowe konkursy, co stanowi dodatkowy argument, aby przekonać wymagających konsumentów, którzy chcą wiedzieć, co trafia na ich talerz.